Nasze dzieciństwo, dla każdego to inny czas, to dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu. Wspominamy nasze dzieciństwo, nasze zabawy, nasze zabawki; zabawki z naszego dzieciństwa.
Czym się tedy bawiliśmy? Nasze wymagania nie były wielkie, wystarczył jakiś kijek, kółko, guma do skakani, skakaliśmy na skakance.
Dziewczynki marzyły o lalce, ukochanej przyjaciółce, towarzyszce. Pragnęły lalki, której będą mogły się zwierzać, opowiadać wymyślone historyjki. Czasem lalka była traktowana, jako „dzidziuś”, bobas, którego można było ubierać, przebierać, karmić, kąpać.
Lalki były różne, gałgankowe, szmaciane, plastikowe, lalki gumowe z warkoczykami z włóczki. Czasem laki były bardzo dopracowane, wręcz dzieła sztuki, takie, które można było postawić, jako eksponat w gablocie.
Szczytem szczęścia była lalka chodząca czy też lalka mówiąca. To był obiekt zazdrości koleżanek.
Na podwórku, w przedszkolu wokół takiej lalki skupiał się cały wianuszek zachwyconych dziewczynek. Dziewczynki bawiły się w dom, gotowały dla swoich lalek, karmiły je, prały ubranka, kołysały i śpiewały im piosenki.
W niektórych domach nasze przyjaciółki lalki jeszcze przechowujemy, z sentymentem się do nich odnosimy.

Czym imponują mi…”Smerfy”?

1 Comment

Kamil 5 czerwca 2021 at 23:17

W wielu przypadkach naszego dzieciństwa mieliśmy zabawki zrobione ręcznie, i tez była dobra zabawa.

Leave a Comment